Zaloguj się. Nie masz konta? Zarejestruj się.
Wyszukaj: Hotele Restauracje Atrakcje turystyczne

Zachodniopomorskie

W kręgu tajemnic. Zaczarowana górka

Opublikowano w dniu: 2013-01-24       Aktualizowano w dniu: 2013-01-24 Autor: Marek

Dzbany ze skarbem?Pomorskie lasy są kopalnią niesamowitych opowieści. Skrywają wiele tajemnic, cudownych miejsc i według legend – olbrzymich skarbów! Jednym z ciekawszych zakątków Pomorza są okolice Wałcza i Rutwicy. Pośród leśnych traktów znajdziecie tu niesamowite wzniesienie. 
Nie ma znaczenia, czy u jego stóp położycie butelkę, piłkę, czy też postawicie samochód – wszystko zacznie toczyć się... pod górę! To miejsce, które daje prztyczka w nos prawom grawitacji i fizyki – zupełnie jakby było... zaczarowane.

Do dzisiaj zachowała się pewna legenda o wzgórzu: Przed wiekami całą okolicę porastał bujny las. Dookoła nie było jeszcze miast, a jedynie małe, rybackie wioski. Tajemnica, którą skrywały zarośla budziła się wraz z nastaniem lata. Niepokojące dźwięki, które rozlegały się tu po zapadnięciu zmroku, nie odstraszały nawet najbardziej bojaźliwych rybaków. W noc świętojańską każdy tu przychodził. Od wieków mówiono o przeogromnym bogactwie, jakie było pochowane we wzgórzu. Skarbiec miał otwierać swoje wrota raz do roku – właśnie tej nocy.

Kto tu trafił, mógł zabrać tyle kosztowności, ile był w stanie unieść! Jednak wejście do podziemnego skarbca było bardzo dobrze ukryte – odnalazło je zaledwie kilka osób.

Pewnego roku wśród śmiałków poszukujących skarbu znalazła się pewna wdowa o imieniu Elżbieta. Po śmierci męża, samotnie wychowywała małe dziecko. Bieda każdego dnia pukała do jej drzwi – uprzykrzała życie, wprowadzała wieczny strach o przyszłość. Odnalezienie skarbu było dla niej jedynym ratunkiem.

Wybiła północ, kiedy Elżbieta ze śpiącym bobasem na rękach przemierzała leśne knieje. W oddali przeraźliwie zawył wilk – potem drugi, jakby zupełnie blisko. Ktoś przemknął wśród zarośli. Człowiek? Zwierzę? Przez chwilę myślała, że jej serce przestało bić – była przekonana, że coś złego się stanie. Warczenie, wściekły oddech na plecach - obróciła się. Zakapturzona postać o bardzo kościstej posturze stała przed stadem wilków. One z kolei zdawały się czekać tylko na umówiony znak żeby...

W tym momencie, kątem oka Elżbieta dostrzegła nieśmiały blask, zupełnie blisko miejsca, w którym stała. Poświata wyglądała jakby wydobywała się spod ziemi przez mikroskopijne okienko i miała zaraz zniknąć. Zupełnie nie myśląc, skoczyła w kierunku ciepłego, aczkolwiek coraz słabszego światła. Jej dziecko spało kamiennym snem – jakby zaczarowane. Wilki były gotowe do ataku. Napięły mięśnie i skoczyły. Elżbieta lądując na gasnącej poświacie, uderzyła w nią całą swoją siłą. Gałęzie zachrzęściły, coś jakby się przebiło, zrobiło się ciemno. Następne, co pamięta to... najprawdziwszy skarbiec!
Las
Złote monety, pierścienie, korony, brylanty i klejnoty! Było tam wszystko! Wszystko, co można było sobie wyobrazić i czegokolwiek zapragnąć. Kosztowności były schludnie ułożone w wielkich, glinianych dzbanach oraz w drewnianych skrzyniach. W środku panował przyjemny i ciepły blask. Wdowa położyła dziecko na szkatule ze srebrem i zaczęła brać wszystko, co się dało. Kiedy była już obwieszona złotymi łańcuchami i sznurami pereł, a jej kieszenie były wypełnione ciężkimi monetami. Wpadła w prawdziwy szał posiadania. Ciągle dobierała... jeszcze ten kamień, jeszcze ten puchar... W końcu wzięła jeden z glinianych dzbanów – ledwo go uniosła. Wyszła po stromych schodach ze skarbca, trzymając swoją drogocenną zdobycz.

W domu starannie układała skarby, nie mogąc zatrzymać niepokojącego śmiechu zmieszanego z łzami radości. Nagle przypomniała sobie! Nie słyszała swojego dziecka – zostało w skarbcu... Biegiem, płacząc teraz z rozpaczy, udała się do lasu. Zaczynało świtać, a skarbiec miał się zamknąć wraz z pierwszym słonecznym promieniem, który zapuka do jego drzwi. Zrozpaczona matka, błąkała się przez kilka tygodni po lesie nawołując, płacząc, prosząc i nienawidząc siebie... Niestety nikt nie odpowiedział na jej błagania. Nawet ptaki zdawały się zamilknąć.

W końcu Elżbieta musiała wrócić do domu. Nikt jej nie mógł poznać – wyglądała jakby była kilkadziesiąt lat starsza. W pokoju czekały na nią zdobyte skarby, które teraz tylko przypominały jej tragedię, która ją dotknęła. - Przeklętymi bądźcie na zawsze! - wykrzyczała ze szczerą nienawiścią.

W przypływie złości odepchnęła wielki dzban wypełniony klejnotami. Po podłodze potoczyły się drogie kamienie i złote łańcuchy. W tym hałasie miała wrażenie, że rozbrzmiewa wstrętny i nikczemny śmiech. Cały skarb upchała do worka, żeby go nie widzieć. Znienawidziła go bardziej, niż wcześniejszą biedę.
Skarb, fot. Wikipedia
Dni mijały, w końcu znów był czerwiec. Elżbieta liczyła na to, że jeśli odda skarb, to może odzyska swoje dziecko, które tak bardzo kochała. W noc świętojańską poszła do lasu, dźwigając ciężki wór. Szukała, chodziła, błądziła – wejścia nie znalazła. Już opuściła ją nadzieja, kiedy znów odezwał się wilk, potem drugi... Jest! To samo, przeklęte światełko, które gnębiło ją w sennych koszmarach przez ostatni rok! Każdej nocy, każdego dnia miała je przed oczami. Teraz faktycznie przed nim stała.

Wdowa wbiegła do skarbca i rzuciła na ziemię worek kosztowności. Nie robiły już na niej wrażenia szmaragdy, diamenty i sterty monet wypełniające każdy zakamarek niewielkiej piwniczki. Szukała tylko swojego dziecka... albo jego zwłok. Nagle coś usłyszała i padła na kolana. Dziecko żyło! Leżało dokładnie tam, gdzie rok temu – na starej szkatule ze srebrem. Wydawało się jej, że przez ten cały czas spało i nie miało o niczym pojęcia – zupełnie jakby się tutaj zatrzymał czas. Brzdąc zamrugał radośnie oczkami i uśmiechnął się do matki.

Rozpacz całkowicie opuściła serce Elżbiety. Zastąpiła je bezgraniczna radość, wdzięczność i szczęście. Wzięła dziecko na ręce i wychodząc splunęła gniewnie na złote monety, przeklinając je pod nosem. Wróciła do domu z największym skarbem jej życia.

Z czasem wszystko wróciło do normy, a nieszczęsny rok odpływał coraz dalej we wspomnieniach, stwarzając wrażenie mglistego snu, który coraz mniej się pamięta. Jedynie wspomnienie bólu nie chciało odejść, ani nie pozwalało zasnąć w nocy.

Czasami chodząc po lesie, Elżbieta czuła jakby jej nogi same podążały na szczyt wzniesienia, w kierunku – jak się jej wydawało – ukrytego skarbca. Kiedy jej dziecko niechcący wylało wodę na ścieżkę, ta sama zaczęła płynąć pod górę... Dzisiaj wszyscy już o skarbie zapomnieli. Jednak on nie zapomniał o ludzkiej chciwości. Wciąż cicho nawołuje dając nieśmiałe znaki, wciągając wszystko pod górę – wbrew wszelkim znanym ludziom prawom.

Fot. skarbu - udostępnione przez portal Wikipedia, zgodnie z obowiązującą licencją.


Drogi czytelniku:
Dokonałeś historycznego odkrycia? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia? Chciałbyś podzielić się z nami wiedzą na temat atrakcji turystycznej, o której warto opowiedzieć? Wystarczy, że do nas napiszesz! mail: info@zp.pl
Udostępnij Udostępnij Udostępnij
Zobacz także:

Zaklęcie Mariadny - legenda o zamku
Wśród opowieści znaleźliśmy jedną mówiącą o szczecińskim zamku i związanym z nim, czarodziejskim zaklęciem. Dzieje się w nieco alternatywnej rzeczywistości, ale miło jest czasem przenieść się w baśniowy świat :)
W kręgu tajemnic. Chrzest syreny
Kościół w Trzęsaczu pierwotnie znajdował się dwa kilometry od brzegu. Dzisiaj jego ruiny znajdują się na samej plaży - morze dosłownie po niego "przyszło". A podobno wszystko przez pewną syrenę...
Bezrzecze
Bezrzecze to miejscowość położona tuż za zachodnią granicą Szczecina. Odległość stąd do granicy polsko-niemieckiej wynosi 7 kilometrów. Sporym atutem jest położenie wsi – zabudowania znajdują się na szczycie tzw. Wału Bezleśnego – to wzniesienia ciągnące się przez kilkanaście kilometrów, aż do brzegu Odry w Siadle Dolnym.
Komentarze
{I_NICK}
Nazwa:
E-mail:
Nie masz konta? Zarejestruj się.
Fotka dnia - Pomorze Zachodnie
Obecna ocena:
Zobacz i zagłosuj!
REKLAMA
Pojezierze Myśliborskie - Cudna Kraina

Podziemne miasto

Rewal tanie pokoje

POLECAMY W POLSCE
Synagoga w Kazimierzu Dolnym.   Kazimierz Dolny
Pokoje gościnne Beitenu  w dawnej synagodze usytuowanej w samym sercu Kazimierza Dolnego,  pomiędzy Małym i Dużym Rynkiem. ----->

Zamek Gniew   Zamek Gniew
Potężna gotycka twierdza, siedziba królów, hetmanów i starostów, słynący z  turniejów, zaciętych bitew i spektakli zaprasza.  ----->

Karpacz. Hotel Artus.   Karpacz. Hotel Artus
Położenie w bezpośrednim sąsiedztwie Karkonoskiego Parku Narodowego wyróżnia nas wśród innych hoteli. Cisza, spokój i bliskość gór.  ----->

Łagów. Bukowy Dworek   Łagów. Bukowy Dworek
Położony na obrzeżach Łagowskiego Parku Krajobrazowego oferuje kryty basen, centrum fitness, saunę, korty tenisowe oraz wannę z hydromasażem.   ----->
 
POLECAMY
Moja Polska. Miejsca warte zobaczenia! KREDYCIAK : Forum kredytowe zawierające opisy ofert  z sektora finansowego
średnia ilość wyświetleń dziennie: 181 372
  Newsletter zp.pl
Popularne atrakcje
Facebook

peuterey outlet peuterey uomo peuterey donna piumini peuterey moncler pas cher doudoune moncler pas cher doudoune moncler canada goose pas cher canada goose femme pas cher canada goose homme pas cher canada goose france hogan outlet hogan scarpe outlet hogan outlet hogan scarpe outlet nike tn pas cher tn pas cher woolrich outlet piumini woolrich outlet nike tn pas cher tn pas cher nike tn pas cher tn pas cher nike tn pas cher nike tn nike air max 90 pas cher nike air max 90