Zaloguj się. Nie masz konta? Zarejestruj się.
Wyszukaj: Hotele Restauracje Atrakcje turystyczne

Zachodniopomorskie

Czy kolej na rowery?

Opublikowano w dniu: 2011-03-09       Aktualizowano w dniu: 2014-03-11 Autor: Kamil

Niewiele osób ma świadomość istnienia na terenach zachodniopomorskiego dobrze rozwiniętej sieci kolei wąskotorowej. Temat ten wydaje się być zapomniany. Jednak w rzeczywistości od momentu zamknięcia prawie całej linii, prowadzone były prace mające na celu przywrócenie, chociaż w części, dawnej świetności już ponad 100 letniej wąskotorówki. W 2003 roku, za sprawą starań Towarzystwa Przyjaciół Stargardu, linia ze Stargardu do Ińska została wpisana do rejestru zabytków. Nie uchroniło to jednak infrastruktury przed aktami wandalizmu, kradzieży i systematycznego zarastania.

Lokomotywa Lxd2, inaczej rumuńska L45HNiknący i niszczejący w zastraszającym tempie dobytek kultury i techniki Pomorza Zachodniego zrodził u członków towarzystwa pomysł innego wykorzystania istniejącej linii kolejowej. Zakładał on wybudowanie ścieżki rowerowej, która miała biec dokładnie tym samym szlakiem, jaki wyznaczała wąskotorówka. Koncepcja ścieżki pieszo-rowerowej „Śladami Kolei Wąskotorowej Na Pomorzu Zachodnim”, przewiduje zachowanie niektórych elementów infrastruktury wraz z możliwością pokonywania jej fragmentów drezynami. W 2008 roku rozstrzygnięto przetarg i po blisko dwóch latach ówczesny zarządca - PKP Zakład Nieruchomości w Szczecinie - przekazał obiekty kolejowe na rzecz Starostwa Powiatowego w Stargardzie Szczecińskim. W ten sposób dobiegło końca powojenne administrowanie tym odcinkiem przez PKP w Szczecinie.

W 2010 roku rozpoczęto budowę pierwszego, około 5 kilometrowego odcinka ścieżki, który prowadzi od Stargardu do Żarowa. W ten sposób powoli kończy się bogata historia wąskotorówki na Pomorzu Zachodnim. Jej początki sięgają końca XIX wieku, kiedy to rząd pruski wydał koncesję na budowę kolei. Budowa wąskotorówki miała się przyczynić do rozwoju gospodarczego terenów dzisiejszego zachodniopomorskiego, a także zapewnić komunikację mieszkańcom w czasach, gdy transport samochodowy praktycznie nie istniał. Realizacja akurat takiego rozwiązania była również uzasadniona ekonomicznie, ponieważ całkowity nakład finansowy jaki należało przeznaczyć na infrastrukturę był wielokrotnie niższy niż przewidywała kolej normalnotorowa.

Początkowo trasa wąskotorówki miała prowadzić ze Stargardu Szczecińskiego do Goleniowa, a dalej do Wolina, łącząc węzeł kolejowy z transportem morskim, umożliwiając tym samym tranzyt towarów. Planu ostatecznie nie zrealizowano. Powstał jednak pomysł połączenia Stargardu z ówczesnymi miejscowościami powiatu szadzkiego. Połączenie Stargard – Stara Dąbrowa – Trąbki – Ińsko oddano do użytku 14 stycznia 1895 roku. Była to pierwsza linia „ciasnych torów”, bo tak nazywano popularnie wąskotorówkę, jaką wybudowano w naszym województwie. Początkowo liczyła 54,5 kilometra i na przestrzeni kolejnych lat była poddawana systematycznej rozbudowie. Jeszcze tego samego roku tory doprowadzono do Studnicy, a w Dąbrowie linię rozgałęziono, prowadząc ją dalej na północ do Dobrej Nowogadzkiej, gdzie łączyła się z reską koleją wąskotorową.

Manewry wąskotorówki na stacji w Gryficach.

Ostatnią inwestycją Stargardzkiej Kolei Dojazdowej było wydłużenie nitki prowadzącej do Ińska. Trasa biegła do stacji Drawsko Pomorskie i oddano ją do użytku 15 listopada 1910 roku. Szadzka kolej dysponowała w 1925 roku 18 wagonami pasażerskimi i 169 towarowymi. Tabor prowadziły początkowo parowozy Vulcan. Produkowała je szczecińska stocznia o tej samej nazwie, która jako jedyna stocznia cywilna budowała okręty dla Kriegsmarine. Taki stan wąskotorówki utrzymywał się aż do II wojny światowej.

Niestety działania wojenne spowodowały znaczne straty zarówno w taborze jak i infrastrukturze, część została również rozebrana przez zwycięską Armię Czerwoną i przetransportowana w głąb kraju. Po wojnie całą sieć przejęło PKP, oddając do użytku pierwszą, powojenną linię Stargard – Resko. Od początków istnienia kolei wąskotorowej poddawano ją systematycznej modernizacji, wprowadzając nowocześniejszy tabor, który był w stanie transportować większe ładunki z wyższą prędkością. Początkowo były to jeszcze lokomotywy parowe produkcji rumuńskiej oraz polskiej, jednak pod koniec lat 70 XX wieku zaczęto je wymieniać na lokomotywy spalinowe. W połowie lat 70 zaczęto również stosować platformy, które pozwalały przewozić wąskotorówką wagony o normalnym rozstawie kół. Takie rozwiązanie było znacznie lepsze w porównaniu z ręcznym, a później taśmowym przeładunkiem towarów między liniami kolejowymi. 

Most w Żarowie na rzece Inie (2004 rok)

Tendencja rozwojowa utrzymywała się praktycznie przez cały okres eksploatacji kolei, wyłączając jedynie okres działań wojennych. Jest to jasnym dowodem przydatności wąskotorówki w historii naszych ziem. Niestety wraz z postępem w dziedzinie kolejnictwa, rozwijały się również inne środki transportu. Od lat 80 następował powolny spadek liczby przewożonych towarów, a później również pasażerów. Zmuszało to zarządców i właścicieli kolei do skracania linii lub ich częściowej likwidacji. Już w roku 1956 likwidacji poddano odcinek z Ińska do Drawska Pomorskiego, rozbudowując na tych terenach poligon wojskowy. W 1989 roku, z liczącej początkowo 120 kilometrów stargardzkiej wąskotorówki, zostało blisko 82 kilometry czynnej linii.

Sytuację próbowano ratować, wprowadzając ofertę turystyczną z wykorzystaniem atrakcyjnego, zabytkowego taboru. Niestety w żaden sposób nie potrafiono sobie poradzić z rosnącą nierentownością tego urokliwego środka transportu. Trasę do Ińska zamknięto 1 czerwca 1996 roku, a ostatni pociąg ze Stargardu do Dobrej Nowogadzkiej odjechał 13 października 2001 roku. Po zamknięciu linii większość taboru trafiła do Dobrej Nowogardzkiej, gdzie na stacji utworzono mały skansen.

Zachodniopomorska kolej wąskotorowa jest swoistym ewenementem w skali europy. Jej sieć była jedną z najlepiej rozwiniętych na naszym kontynencie. Łączna długość linii wynosiła około 740 kilometrów. W większości były to torowiska o rozstawie 1000 mm, rzadziej 750 mm, które w późniejszym okresie przerabiano na szerszy rozstaw, unifikując całą sieć. Niektóre z linii przerabiano również na tradycyjny rozstaw 1435 mm, pozostawiając jednak do dyspozycji około 640 kilometrów „ciasnych torów”. 

Parowóz Px-48

Cała sieć wąskotorówki była początkowo podzielona na osiem indywidualnie zarządzanych części: stargardzką 119,6 km; reską 52,9 km; gryficką 175,6 km; kołobrzeską 123 km; koszalińską 129,5 km, sławieńską 63,4 km; słupecką 55,4 km oraz CPO (Casekow – Perkun – Oder) 69,8 km. Niejednokrotnie linia rozwidlała się w poszczególnych miejscowościach, dochodząc do większych gospodarstw, skąd transportowano płody rolne w głąb kraju lub do zachodniopomorskich zakładów przetwórczych. Było to na owe czasy praktycznie jedyne rozwiązanie umożliwiające wzrost gospodarczy.

Historia obeszła się z naszą wąskotorówką brutalnie. Kwitnącą infrastrukturę w dużej mierze zniszczyła wojna a po zamknięciu praktycznie całej linii w 2001 roku, dewastowano ją, rozkradano i podejmowano nieudolne próby przywrócenia dawnego ruchu kolejowego. Wyjątkiem jest jedyna dziś sprawnie działająca, tak zwana linia nadmorska o długości 39,5 km, która prowadzi od Gryfic przez Rewal, Niechorze do Pogorzelicy. Jest to typowy przykład turystycznego wykorzystania wąskotorówki, która ciągnie się malowniczymi terenami przez dukty leśne nad samo morze. 

Mapka trasy Gryfice-Pogorzelica

Trasa do Niechorza została oddana do użytku 1 lipca 1896 roku i stanowi jedynie 22% z całej gryfickiej infrastruktury. Szybko okazało się, że kolej wąskotorowa ma duże gospodarcze znaczenie dla regionu. Wybudowaną linię Popiele -  Golczewo przedłużono do portu morskiego w Stepnicy, a szybko rosnący transport wymusił w 1901 roku, przebudowę całej linii z szerokości 750 mm na 1000 mm. Również nowe odcinki torowisk budowano jako tak zwane metrówki. Dopiero około 1907 roku cukrownia w Gryficach zdołała przekuć swoje bocznice na szerszy standard i wyposażyć go w splot trójszynowy 1000/1435 mm, podnosząc w wyraźny sposób walory transportowe swoich torowisk. Innym przykładem transportowego wykorzystania wąskotorówki było połączenie Czarnogłowy – Rokity, którym transportowano z kopalni w Czarnogłowach duże ilości wapna.

Gryfice to miejscowość, w której z całą pewnością nie brakuje entuzjastów kolei wąskotorowej. To właśnie tutaj w 1973 roku z inicjatywy i dzięki staraniom pasjonatów oraz czynnych kolejarzy, powstał skansen poświęcony kolejce wąskotorowej. Mamy więc niepowtarzalną możliwość obejrzenia z bliska czegoś co wyróżniało nasz region nie tylko w skali kraju. Początkowo cały zbiór podlegał pod Muzeum Kolejnictwa w Warszawie. Obecnie cała kolekcja powinna być administrowana przez Muzeum Narodowe w Szczecinie, jednak w rzeczywistości dalej pieczę sprawuje nad nią muzeum z Warszawy. Najdziwniejszym pozostaje fakt, że owe muzeum zagarnęło część ciekawszej ekspozycji do swojej siedziby. Były to między innymi modele wąskotorówek, które do niedawna można było podziwiać w gablotach. Podobny los spotkał lokomotywę, która jeździła po gryfickich torach, a w kolejce czekają jeszcze dwie lokomotywy Vulcan, perełki o bardzo ciekawej historii. W świetle takiej polityki muzealnej nie pozostaje nic innego jak śpieszyć się z wizytą w gryfickim skansenie, nim zostanie on całkowicie wchłonięty przez muzeum w Warszawie. 

Stacja w Gryficach

Do dziś wąskotorówka z Gryfic pozostaje jedyną sprawnie działającą linią, którą można wybrać się na historyczną przejażdżkę. Jednak by kolejka była atrakcją dla turystów, należy nią w odpowiedni sposób zarządzać. Gmina Rewal nie próżnuje w tej sferze. Wciąż powstają projekty, które mają na celu podniesienie atrakcyjności administrowanego połączenia. W chwili obecnej rozpisano przetarg na rewitalizację Nadmorskiej Kolei Wąskotorowej. Obejmuje on swoim planem remont budynków jak również remont i częściową przebudowę linii kolejowej w obrębie miejscowości Trzęsacz, Rewal, Śliwin, Niechorze i Pogorzelica. Dzięki takim działaniom miłośnicy kolei wąskotorowej mogą być spokojni o los nadmorskiego połączenia.

Od pewnego czasu na innej linii zaczęło być widoczne jeszcze jedno światełko w przysłowiowym tunelu. Zapalili je pasjonaci z Towarzystwa Miłośników Koszalińskiej Wąskotorówki. Od listopada 2005 roku nieprzerwanie pracują nad przywróceniem ruchu koszalińskiej ciuchci. Pracą własnych rąk oczyścili koszalińską lokomotywownię i przywrócili połączenie Koszalin – Manowo. Dzięki staraniom niewielkiej grupy ludzi koszalińska ciuchcia może być obecnie wynajmowana przez cały rok, a w sezonie letnim prowadzi sobotnie, planowe kursy do Manowa. Towarzystwo przez cały czas stara się odbudować dalsze połączenia, zniszczone zębem czasu i rękoma wandali. Niejednokrotnie uzyskują pomoc finansową od różnych instytucji, jednak najczęściej realizacja marzeń i pasji okupiona jest wydatkami z własnej kieszeni. Każdy kto choć trochę tęskni za widokiem, dźwiękiem i zapachem ciuchci, może wspierać działania towarzystwa i to zarówno finansowo, jak i oferując pracę własnych rąk przy naprawie, odbudowie i utrzymaniu kolejki.  Tabor jaki można zobaczyć na koszalińskich „ciasnych torach” w dużej mierze pochodzi ze skansenu w Dobrej Nowogardzkiej. 

Opuszczona stacja w Dobrej Nowogardzkiej.

Część z wagonów i innych elementów jest zniszczona lub niekompletna i oczekuje na lepsze czasy, gdy znajdą się części potrzebne do ich uruchomienia. Gromadzenie nawet niesprawnego taboru jest jedynym sposobem by zachować go od smutnego końca na złomowisku. Niestety od kiedy ostatecznie zamknięto ruch kolejowy w 2001 roku, właśnie taki los najczęściej go spotyka. Krzywdząca jest również sprzedaż lepiej zachowanych lokomotyw lub motorowozów do naszych ościennych sąsiadów. Czyżbyśmy nie potrafili sami wprowadzić swojego taboru na własne tory? Wprawdzie w dzisiejszych czasach gospodarcze wykorzystanie wąskotorówki nie jest uzasadnione w żaden sposób, jednak większość tras przebiega przez niesamowicie malownicze tereny.

Opuszczona stacja w Dobrej Nowogardzkiej.

Dobrym przykładem jest właśnie połączenie Stargard – Ińsko, które przebiega przez tereny nazywane popularnie „bieszczadami pomorza” lub „ińskimi bieszczadami”. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać o atrakcyjności takiej wycieczki. Wsiąść do otwartego wagonu, poczuć moc zabytkowej lokomotywy, zobaczyć i usłyszeć wyrzucane z tłoków kłęby pary a przy tym cieszyć oko niesamowitymi widokami polodowcowego krajobrazu ińskiej równiny. Niestety dziś nie jest to możliwe. W zamian za to, władze dawnego powiatu szadzkiego oferują nowo budowaną ścieżkę rowerową, która biegnie w miejscu torów. Wydaje się, że to ostatni moment na wycieczkę szlakiem stargardzkiej wąskotorówki. Oprócz mostów przerzuconych nad rzekami, strumykami i ciekami wodnymi, mniej lub bardziej zniszczonymi budynkami kolejowymi, zróżnicowaniem trasy, która prowadzona jest wzniesieniem żeby później znów zejść do wąwozu, można tu zobaczyć nawet pozostałości obwarowań dawnego zamku rycerskiego w Krzywnicy, czy chociażby polującego orła Bielika. W takim kontekście dziwna wydaje się być decyzja lokalnych władz, która zamiast odbudowy kolei wąskotorowej, mogącej być w przyszłości wizytówką regionu, inwestuje w o wiele mniej atrakcyjną  ścieżkę rowerową.

Mapka budowanej ścieżki rowerowej Stargard-Ińsko

W dobie dzisiejszych możliwości współfinansowania inwestycji przez Unię Europejską, możliwe jest również nie tylko odnowienie, ale również rozbudowanie dawnego transgranicznego połączenia CPO z Ceskow w Niemczech przez rzekę Odrę poprzez Barnisław, Warnik do Szczecina. Połączenie Szczecina ze Stargardem linią wąskotorową, a następnie przywrócenie ruchu kolejowego na nitce do Ińska, podniosłoby atrakcyjność turystyczną naszego regionu i ułatwiło zwiedzanie również zachodnim sąsiadom. Dziś, gdy praktycznie zachodnią granicę wyznacza, tylko geograficznie rzeka Odra, byłoby to niewątpliwie ciekawą propozycją spędzania wolnego czasu w gronie rodziny, poznawania wspólnej historii i zwiedzania miejsc, które z punktu widzenia pasażera wąskotorówki pozostaną w pamięci na długi czas. Obecnie taka idea wydaje się być odległa, jednak w przyszłości przy połączonych siłach, znaczenie kolei wąskotorowej w sferze turystyki może okazać się drugim tchnieniem historii.

Strony:

Drogi czytelniku:
Dokonałeś historycznego odkrycia? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia? Chciałbyś podzielić się z nami wiedzą na temat atrakcji turystycznej, o której warto opowiedzieć? Wystarczy, że do nas napiszesz! mail: info@zp.pl
Udostępnij Udostępnij Udostępnij
Filmy:
Stargardzka KW stacja Dobra 2009

Autor: drezyna24
Czas: 1:55
Data dodania: 2009-07-22
Stargardzka Kolej Dojazdowa 1997

Ruch na stacji Dobra Nowogardzka latem 1997r

Autor: drezyna24
Czas: 1:24
Data dodania: 2008-09-17
Px48-3916 na wąskotorówce gryfickiej (Rp1)

Parowozik ze składem turystycznym z Pogorzelicy do Gryfic mija przystanek Niedźwiedziska.

Autor: lukien213
Czas: 1:18
Data dodania: 2009-05-04
Gryficka Kolej Wąskotorowa zima 2007 pociąg z transporterami

Pociąg roboczy o wyjątkowym, niespotykanym już dziś składzie:Lxd2 +transportery wąskotorowe na szlaku Gryfice-Karnice

Autor: drezyna24
Czas: 0:54
Data dodania: 2008-04-16
Zobacz także:

Rowerami na kraniec świata
Pasja często jest motorem napędowym do pokonywania nowych wyzwań, które na pierwszy rzut oka mogą przerastać możliwości przeciętnego człowieka. Bodek Macal i Piotr Dul – przyjaciele, którzy są doskonałym przykładem na to, że „niemożliwe” można pokonać.
Ścieżka rowerowa gminy Banie
Turystyka rowerowa to ta dziedzina aktywności fizycznej, która fascynuje coraz większą grupę ludzi. Właściwie rower przeżywa obecnie swój renesans. Widać to nie tylko w sklepach ze sprzętem sportowym, ale również w coraz większej liczbie nowo wybudowanych szlaków i tras dla cyklistów. Ścieżka rowerowa po gminie Banie jest tego najlepszym przykładem. Nie byłoby jej gdyby nie starania samorządu gminy.
Rewal - natchniony słońcem
Jeden z kurortów nadmorskich położony nad klifowym brzegiem Bałtyku. Jest siedzibą Gminy o tej samej nazwie. Swój turystyczny charakter Rewal zyskał w latach trzydziestych XIX wieku, a na przełomie XIX i XX wieku stał się znanym kąpieliskiem
Ciećmierz. Ryglowy unikat
Ciećmierz to niewielka miejscowość oddalona zaledwie 15 kilometrów od wybrzeża Bałtyku. Niepozorna wieś to jedno z ciekawszych miejsc na mapie regionu – szczególnie dla miłośników architektury sakralnej oraz fanów krajoznawczych wycieczek.
Niechorze - między wodą i wodą
Renomę miejscowości wypoczynkowej Niechorze zyskało w 1870 roku. Dziś można pokusić się o stwierdzenie, iż atrakcje jakie tu na Was czekają, mogą zachwycić i nie spotkacie ich nigdzie indziej.
Komentarze
{I_NICK}
Nazwa:
E-mail:
Nie masz konta? Zarejestruj się.
  1. Gość
    Gość  Artykuł ciekawy, bardzo fajne podejście do całości a nie tylko jednej konkretnej nitki wąskotorówki. Jak dla mnie jest jedno ale: "inwestuje w o wiele mniej atrakcyjną ścieżkę rowerową". Może i wąskotorówka ma swój urok, ale jak pokazały przykłady prób jej reaktywacji nie jest to aż taka atrakcja, żeby na siebie zarobiła. A dofinansowanie z unii kiedyś się skończy. Dlatego czekam z niecierpliwością już od kilku lat na realizację ścieżki rowerowej. Z przygotowanymi miejscami postojowymi, piknikowymi, na ognisko grilla ma większy potencjał aktywnego wykorzystania tej trasy. A jako dodatki powinny zostać skanseny, odświeżone stacje, małe muzea, itp. I czasami mam wrażenie, że właśnie próby reanimowania ciuchci przeszkadzają w dopięciu inwestycji w ścieżkę rowerową. I w mojej opinii większa para powinna pójść w wąskotorówkę w pasie nadbrzeżnym, gdzie przynajmniej w okresie wakacji można liczyć na wczasowiczów znudzonych plażą, którzy skorzystają z ciuchci jako dodatkowej atrakcji okolicy.
    2013-08-21 09:28 · Odpowiedz · Raportuj
    Gość
    Gość  Co racja to racja, ale raz zlikwidowanej wąskotorówki raczej już się nie przywróci do życia, a ścieżkę rowerową można poprowadzić wieloma drogami. Chyba taka myśl przyświecała autorowi tekstu.
    2013-09-14 06:22 · Odpowiedz · Raportuj
Fotka dnia
Obecna ocena:
Zobacz i zagłosuj!
REKLAMA
Pojezierze Myśliborskie - Cudna Kraina

Podziemne miasto

Rewal tanie pokoje

POLECAMY W POLSCE
Synagoga w Kazimierzu Dolnym.   Kazimierz Dolny
Pokoje gościnne Beitenu  w dawnej synagodze usytuowanej w samym sercu Kazimierza Dolnego,  pomiędzy Małym i Dużym Rynkiem. ----->

Zamek Gniew   Zamek Gniew
Potężna gotycka twierdza, siedziba królów, hetmanów i starostów, słynący z  turniejów, zaciętych bitew i spektakli zaprasza.  ----->

Karpacz. Hotel Artus.   Karpacz. Hotel Artus
Położenie w bezpośrednim sąsiedztwie Karkonoskiego Parku Narodowego wyróżnia nas wśród innych hoteli. Cisza, spokój i bliskość gór.  ----->

Łagów. Bukowy Dworek   Łagów. Bukowy Dworek
Położony na obrzeżach Łagowskiego Parku Krajobrazowego oferuje kryty basen, centrum fitness, saunę, korty tenisowe oraz wannę z hydromasażem.   ----->
 
POLECAMY
Moja Polska. Miejsca warte zobaczenia! KREDYCIAK : Forum kredytowe zawierające opisy ofert  z sektora finansowego
średnia ilość wyświetleń dziennie: 181 372
  Newsletter zp.pl
Popularne atrakcje
Facebook

peuterey outlet peuterey uomo peuterey donna piumini peuterey moncler pas cher doudoune moncler pas cher doudoune moncler canada goose pas cher canada goose femme pas cher canada goose homme pas cher canada goose france hogan outlet hogan scarpe outlet hogan outlet hogan scarpe outlet nike tn pas cher tn pas cher woolrich outlet piumini woolrich outlet nike tn pas cher tn pas cher nike tn pas cher tn pas cher nike tn pas cher nike tn nike air max 90 pas cher nike air max 90