Zaloguj się. Nie masz konta? Zarejestruj się.
Wyszukaj: Hotele Restauracje Atrakcje turystyczne

Zachodniopomorskie

Pasja kieruje życiem?

Opublikowano w dniu: 2011-12-21       Aktualizowano w dniu: 2013-09-11 Autor: Kamil

Czy pasja może pochłonąć człowieka bez reszty? Sprawić, że każda myśl i decyzja będzie podporządkowana jej realizacji? W rzeczywistym święcie często bywa to pewną abstrakcją. Są jednak osoby, dla których to sposób na życie. Któż z nas nie chciałby w swojej pracy realizować własnej pasji? Piotr Piwowarczyk jest postacią, dzięki której ta teza nabiera realnej formy. Kim jest na co dzień? To komendant Fortu Gerharda – fascynującej pruskiej twierdzy, którą w końcu XIX wieku wybudowano na prawym brzegu Świny, nieopodal wejścia do świnoujskiego portu.

Komendant Fortu Gerharda - Piotr Piwowarczyk

Jego życiorys zdaje się układać w pewnego rodzaju misję. Nabiera to jeszcze głębszego znaczenia gdy choć przez chwilę będziecie mieli okazję posłuchać jak wypowiada się o swojej pasji, życiu i planach na przyszłość. Można odnieść wrażenie, że to właśnie pasja daje mu energię, tak potrzebną do codziennej egzystencji.

Ci, którzy mieli okazję spotkać go na swojej drodze wiedzą, że nie jest to pusty frazes. Sam mówi o sobie bardzo skromnie. Opowiadając o dokonaniach zawsze wypowiada się w liczbie mnogiej – „My...”. Skąd jednak wzięła się ta pasja i czym rzeczywiście jest?

Piotr Piwowarczyk nie zawsze był związany ze Świnoujściem. Pochodzi z Trójmiasta i to właśnie tam zrodziło się jego zainteresowanie architekturą. Mówi, że jego mentorem, wzorem osobowym, który chce naśladować, jest świętej pamięci Jerzy Stankiewicz – profesor Politechniki Gdańskiej i autor publikacji o architekturze Gdańska i okolic. Pan Piotr ze szczególnym podziwem opowiadał o dokonaniach profesora Stankiewicza, które skupiły się na powojennym ratowaniu gdańskiej starówki.

Piotr od zawsze interesował się architekturą i to nie tylko militarną. Swoje miasto poznawał przez dachy kościelne, a pierwszym miejscem zabaw był kościół świętego Jana w centrum gdańskiej starówki. W tamtych czasach ruina, w środku której zorganizowano lapidarium. Już jako nastolatek fascynował się skarbami, podziemiami i militariami – mówi, że to normalne w tym wieku. Ogromna liczba takich miejsc owianych tajemniczością pobudzała wyobraźnię i skłaniała do eksploracji. Chyba żaden z rodziców nie byłby zadowolony z takiej pasji swoich dzieci. Młody Piotrek był jednak w pełni pochłonięty swoimi zainteresowaniami, mimo tak młodego wieku. Fort Gerharda Kolejne kroki odkrywcy stawiał w harcerstwie. W trójmieście znajdował się specjalistyczny zakład, w którym Piotr przeszedł niemal wszystkie szczeble harcerskiej kariery. Specjalizacją oddziału była penetracja podziemi. Grupa działała nie tylko na terenie Polski. Już z tym okresem wiąże się wiele przygód, które z pewnością jeżyły włos na głowie rodziców. Początkowo eksplorował schrony przeciwlotnicze, które wydawały się najbardziej fascynujące. Podczas jednej z takich akcji Piotr ze swoimi kompanami eksplorowali „domek – czyli wyjście ewakuacyjne ze schronu. Korytarz, który tam odnaleźli doprowadził do pancernych drzwi. Taka przeszkoda na drodze młodych odkrywców musiała spotęgować w nich chęć poznania sekretu, który skrywa. Jak się później okazało korytarz prowadził do piwnicy Komendy Wojewódzkiej Policji, a wspomniane pancerne drzwi były jej wejściem.Dowódca drużyny fizylierów - Piotr Piwowarczyk Podobnych przygód było więcej i to właśnie one kształtowały pasję, która miała wkrótce stać się sposobem na życie. Paradoksalnie kształtowanie pasji i jej silne zakorzenianie w świadomości, ułatwiały tamte czasy. Trudno to sobie wyobrazić, ale jeszcze 30 lat wstecz rynek publikacji o opuszczonych budowlach militarnych, czy podziemnych przejściach w zasadzie nie istniał. O pruskiej fortyfikacji w Gdańsku wydano jedną publikację Jerzego Stankiewicza, która jedynie ogólnie ujmowała założenia tego typu budowli. Z drugiej strony brak opracowań budowli militarnych i tajemnych przejść pozwalał na własne interpretowanie odkryć i ich przeznaczenia i właśnie to było tak fascynujące dla Piotra. Miejsca takie jak Szaniec Jezuicki, Fort Grodzisko, Bastion Gertrudy, czy Twierdza Wisłoujście były więc czymś nowym, a ich eksploracja była emocjonująca. Każdy odnaleziony korytarz mógł być bowiem tym, który prowadzi wprost do Berlina, a może do Wilczego Szańca w Kętrzynie – słynnej, tajnej kwatery Hitlera?

Dalej jednak nie wiadomo jak Piotr Piwowarczyk przywędrował do Świnoujścia. Czyżby w Gdańsku zabrakło już interesujących go budowli? O swoim mieście mówi „bajkowe”. Gdyby nie zbieg okoliczności i zdecydowany wpływ rodziców z pewnością dalej zgłębiałby tajemnice tamtejszych zabytków. Ich eksploracja wiązała się z pewnym niebezpieczeństwem i budziła sprzeciw rodziców.

Dowódca drużyny fizylierów - Piotr Piwowarczyk Przyszedł czas wojska. Kłóciło się to z akceptacją młodego wciąż Piotra. Decyzja rodziców nie pozostawiała jednak wyboru. Szczęśliwie udało mu się wcielić do oddziału saperów. Można było choć w części realizować zainteresowania. Później szkoła podoficerska i jak określił Piotr – „krótki epizod we Wrocławiu...” –  po którym pojawiła się możliwość wyboru jednostki wojskowej.

Jako człowiek, dla którego wiatr od morza daje siłę do życia, wybrał więc batalion saperów w Dziwnowie. Tu przez wiele lat pracował w patrolu saperskiego rozminowania. Służba zawodowa dawała pewnego rodzaju satysfakcję, choć ideologicznie wojsko kłóciło się z charakterem Piotra. Gdyby nie kolejny zbieg okoliczności być może nadal budowałby swoją karierę w wojsku.

W roku 1998 jedno z codziennych zadań zakładało rozminowanie baterii Ostsrand – bateria zaporowa zlokalizowana przy świnoujskiej plaży, po prawej stronie Świny. Prawdopodobnie materiały wybuchowe wykopał poszukiwacz „skarbów” lub bawiące się dzieci. Po zneutralizowaniu potencjalnego niebezpieczeństwa Piotr wraz z innymi saperami udał się do pobliskiej latarni – jak sam twierdzi grzechem byłoby nie wejść na jej szczyt i nie spojrzeć na piękną okolicę z tamtej perspektywy. Po zwiedzaniu latarni żołnierze postanowili jeszcze pójść na plażę. Wybrali jednak drogę na skróty przez krzaki i zarośla. Jak się okazało ta decyzja miała wpływ na resztę życia Piotra Piwowarczyka.hodni (Fort Gerharda)

 
  Świnoujście - Fort Wschodni (Fort Gerharda)

Wędrówka na plażę doprowadziła go do rowu wypełnionego wodą. Idąc wzdłuż jego brzegów dotarł w końcu do grobli prowadzącej na drugą stronę. Po pewnym czasie jego oczom ukazały się dziwne zabudowania – „ceglane mury przykryte całunem zieleni” – wspomina. Odkrył wówczas pruski zespół fortyfikacji, które dziś zwane są Fortem Gerharda, a które otacza zalana wodą fosa. Fort Gerharda - fosaGdyby nie tamto znalezisko dziś fort prawdopodobnie w ogóle by nie istniał. Obudziły się wszystkie wspomnienia i tłumiona wojskiem pasja odkrywcy. Zapomniany, zaśmiecony, zarośnięty i niszczejący fort był własnością miasta. Już po miesiącu Piotr wystosował pierwsze pismo, w którym ubiegał się o jego przejęcie. Przyszła również pora by pożegnać się ze służbą w wojsku. Aby normalnie funkcjonować konieczne było jednak zatrudnienie. Przysłowiowym strzałem w dziesiątkę okazało się otwarcie kawiarenki internetowej. Cały czas ponaglano również pisma do urzędu w związku z przejęciem pruskiej fortyfikacji.

W maju 2001 roku przyszedł przełom. Miasto zainteresowało się pomysłem stworzenia z fortu atrakcji turystycznej. Podpisano wstępną umowę, której głównym założeniem było udostępnienie zabytku do ruchu turystycznego. Dwadzieścia osób pracowało by utworzyć ścieżkę zwiedzania fortyfikacji. Fort Gerharda otworzył się dla turystów na początku sierpnia 2001 roku. Ogrom prac jaki wykonano do tej pory jest zdecydowanym sukcesem Piotra Piwowarczyka. On sam, po raz kolejny, mówi o wspólnym sukcesie grupy osób.

Piotr Piwowarczyk - inscenizacja "Bitwa o Przytór" Świadomość potencjału pruskiej fortyfikacji dostarczał kolejnych pomysłów, które miały na celu stworzenie prawdziwie fascynującej atrakcji turystycznej. W kolejnym sezonie zorganizowano pierwszą wystawę. Na drewnianym stole wyeksponowano między innymi pruski rewolwer M-79 oraz kilka innych przedmiotów o historycznej wartości. Rewolwer z resztą został później skradziony. Wciąż przybywało kolejnych turystów i nie słabła popularność budowli militarnej z końca XIX wieku. Piotr chciał jednak dać coś więcej, zarazić swoją pasją lub chociaż głęboko zagnieździć budowlę w świadomości zwiedzających.

Odkrywanie tajemnic było i nadal jest dla Piotra fascynującą podróżą w czasie. Tą fascynację chciał przenieść na turystyczny grunt. Z łódzkiej „filmówki” wypożyczono dwa mundury, które nosili Olaf Lubaszenko i Cezary Pazura na planie serialu „Pogranicze w Ogniu” – do dziś mundury nie zostały zwrócone. Z innego planu dostarczono szable, pojawiły się również pruskie pikielhauby – nakrycie głowy na kształt wojskowego hełmu. Dzięki strojom z epoki, wiedzy historycznej i niebywałemu zaangażowaniu, turyści opuszczali Fort Gerharda oczarowani podróżą jaką przeżyli. Wciąż trwały prace mające na celu rewitalizację całej fortyfikacji. Należy pamiętać, że przez lata mieszkańcy wyrzucali tu śmieci, przywłaszczali co popadnie, a nawet rozebrali wał ziemny – zapewne by pozyskać żyzną glebę.

Piotr Piwowarczyk z dumą opowiada o forcie. Przedsięwzięcie się udało, fort został ocalony i każdy turysta jest zachwycony obiektem. Dziś abstrakcją wydaje się myśl, iż jeszcze w 1996 roku można było rozważać wniosek o jego wyburzeniu. Pasja Piotra cały czas napędza nowe inicjatywy. Fort żyje niczym w XIX wieku. Najlepszym tego dowodem jest pewne wydarzenie, które dziś z humorem przytacza komendant fortu. Armata w Forcie Gerharda Na punkcie widokowym umieszczono armatę. Do portu wpływał akurat statek Adler Schiffe, oddano więc salwę armatnią. Kapitan podszedł do tematu bardzo poważnie. Wystrzelił czerwoną racę, zaczął uciekać i nadawać sygnał SOS. Sytuacja żywcem przeniesiona z XIX wieku, taką bowiem rolę pełnił fort artyleryjski – bronił wejścia do portu Świnoujście. Można tą historię traktować jako anegdotę, jednak przede wszystkim stanowi ona o wartości obiektu w dzisiejszych czasach – jego absolutnej wyjątkowości zarysowanej w dbałości o zabytkowe aspekty.

Piotr Piwowarczyk nie byłby prawdopodobnie sobą, gdyby poprzestał na przywracaniu życia pruskiej twierdzy. Dążenie do odkrywania nowych miejsc przyczyniło się do obudzenia na nowo Twierdzy Świnoujście w świadomości turystów, a nawet mieszkańców nadmorskiego uzdrowiska. Dziś, jeszcze przed przeprawą promową, stoi znak-powitanie, na którym widnieje napis Twierdza Świnoujście i graficzne sylwetki trzech fortów – pozostałości po całym systemie fortyfikacji. Kogo to zasługa? Piotr Piwowarczyk nie wymienia tu siebie. Po raz kolejny pojawia się tu liczba mnoga. Niejako jednoznaczne było odkrywanie militarnych obiektów z późniejszych lat, również tych związanych z najnowszą historią Układu Warszawskiego. Ekspozycja w Forcie Gerharda
Piotr zakorzenił się w Świnoujściu na dobre. Postrzega je przez pryzmat historii i w taki właśnie sposób chce o nim opowiadać turystom. To miasto i jego bezpośrednie otoczenie stwarza niebywałą ku temu okazję. Liczne pozostałości militarne, krótkim, nawet dwugodzinnym spacerem, przeprowadzą przez różne okresy związane ze wszystkimi armiami jakie tu stacjonowały. Dzięki osobie Piotra Piwowarczyka możecie tego doświadczyć. W trosce o to świadectwo historii utworzono szlak forteczny. Co roku organizowane są akcje, które mają na celu monitorowanie obiektów i utrzymanie ich w stanie nadającym się do zwiedzania.

Nie brakuje pomysłów, wciąż realizowane są nowe plany. Mają one jeden cel – zainteresowanie turystów historią, która przecież rysowała się na naszych ziemiach. Ignorowanie takiego potencjału to według Piotra Piwowarczyka najgorsze zło współczesności.

W roku 2011 minęła już dekada nowej historii Fortu Gerharda. Dziś działa tu Muzeum Obrony Wybrzeża, które powołano do życia 10 lutego 2010 roku. To również fenomen tego miejsca i niewątpliwa zasługa Piotra Piwowarczyka, choć ten uparcie znajduje wielu ojców sukcesu. Wystawa jaką zgromadzono w forcie z pewnością Was zachwyci – chociażby ta o broni V i polskiej siatce wywiadowczej, która doprowadziła do ujawnienia tajemnicy Hitlera. Prowadzone są nawet rozmowy by w całości wystawa pojawiła się w muzeum w niemieckim Peenemünde. To byłby niewątpliwy przełom, zważywszy na rolę jaką pełniły rakiety V-2 w czasie drugiej wojny światowej. Piotr jest tu jak zwykle optymistą. Patrząc na jego dokonania, należy być spokojnym o losy ekspozycji. Może zainteresuje Was kolejna tajemnica – maszyna szyfrująca enigma? Zapowiedź wystawy można było podziwiać w czasie Dni Twierdzy – imprezy, którą zorganizowano we współpracy ze Świnoujską Organizacją Turystyczną. Całość wydarzenia miała niewątpliwie związek z 10-leciem „nowego” Fortu Gerharda.

O imprezie mogliście czytać w jednym z naszych artykułów, a zdjęcia podziwiać w galerii. Jednego tylko dnia, tuż po inscenizacji „Bitwa o Przytór” Fort Gerharda odwiedziło dokładnie 1893 gości – liczbę oszacowano na podstawie pamiątkowych biletów, jakie rozdawano przy wejściu na teren pruskiej fortyfikacji. Obecny komendant fortu nie krył zadowolenia i zapowiedział, że impreza będzie cykliczna. Piotr Piwowarczyk - inscenizacja z okazji Święta Niepodległośći Dni Twierdzy zakończyły się 25 września. Minął więc dosyć krótki czas. Nie dla Piotra! Na forcie powstała 1. drużyna 1. plutonu 9. kompanii III batalionu 34. Pułku Fizylierów Królowej Szwedzkiej Viktorii – pruska grupa rekonstrukcyjna, która już 11 listopada wzięła udział w inscenizacji z okazji Święta Niepodległości. Takie akcje poza macierzystym fortem Piotr wraz ze swoimi kompanami podejmował już wcześniej. Należy więc spodziewać się kolejnych, zapewne już niebawem.

Najnowszym obiektem, którym zainteresował się Piotr Piwowarczyk, jest zapasowy schron dowodzenia wojska polskiego – budowla unikatowa i do niedawna ściśle tajna. W czasach „zimnej wojny” wiedziało o nim jedynie kilku najwyższych rangą polskich oficerów. Pomysły zagospodarowania już są, należy jedynie dać możliwość działania pasjonatowi historii i militariów! To jeszcze nie koniec najbliższych planów. Innym ciekawym obiektem jest schron dowodzenia Baterii Przytór. Wprawdzie formą przypomina zwykły dom mieszkalny, jednak Piotr Piwowarczyk zna jego prawdziwe przeznaczenie. Czy pomysł fascynata spotka się z właściwym odbiorem obecnych zarządców obiektu? Czy fascynat wyczerpał już swoje pomysły? Czym jeszcze zaskoczy?
Piotr Piwowarczyk - inscenizacja z okazji Święta Niepodległośći Pewne jest, że Piotr będzie dążył do osiągnięcia założonego celu. Chęć realizowania swojej pasji, a przy tym zarażania nią innych to z pewnością trudne zajęcie. Jednak czy warto zadawać sobie tyle trudu? Jakkolwiek by na to nie spojrzeć należy się cieszyć, że są wśród nas ci, dla których pasja pisze scenariusz życia. Czy pasja jest dla Piotra poświęceniem? Zapytajcie go sami zwiedzając miejsce, w którym ją realizuje – Fort Gerharda!

Strony:

Drogi czytelniku:
Dokonałeś historycznego odkrycia? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia? Chciałbyś podzielić się z nami wiedzą na temat atrakcji turystycznej, o której warto opowiedzieć? Wystarczy, że do nas napiszesz! mail: info@zp.pl
Udostępnij Udostępnij Udostępnij
Filmy:
SZKOLENIE KOMANDOSOW-FORT WSCHODNI SWINOUJSCIE

SWINOUJSCIE ,MIEDZYZDROJE 2009

Autor: 45bolo
Czas: 6:36
Data dodania: 2009-11-27
Nowe eksponaty w Forcie Gerharda

Nowe eksponaty trafiły do Foru Gerharda w Świnoujściu.

Autor: onlineGS24
Czas: 2:4
Data dodania: 2009-10-19
Zobacz także:

Świnoujście - Fort Gerharda

Fort Gerharda w Świnoujściu, do niedawna potocznie zwany Wschodnim, jest jednym z najlepiej zachowanych XIX-wiecznych nadbrzeżnych fortów artyleryjskich w naszej części Europy.

Latarnia morska w Świnoujściu

Latarnia morska jest wizytówką Świnoujścia oraz jedną z największych atrakcji turystycznych tego typu na polskim wybrzeżu.

Świnoujście - miasto 44 wysp

Świnoujście to portowe miasto, położone na trzech wyspach: Uznam, Wolin i Karsibór rozdzielone rzeką  Świną. Jedną z niezapomnianych atrakcji turystycznych jest przeprawa promowa, dzięki której można dostać się z jednej części miasta do drugiej.

Świnoujście - Baterie nadbrzeżne

Na początku XX wieku do momentu wybuchu II wojny światowej, w Świnoujściu wybudowano wiele obiektów artyleryjskich służących przeciwlotniczej ochronie nabrzeża.

Święto Niepodległości 2011

Szczecin był tym miejscem na mapie Polski, w którym 11 listopada przebiegał w atmosferze prawdziwego święta. Zaczęło się od prezentacji oddziałów wojska i policji. Następnie odznaczenia żołnierzy, a nawet przelot samolotów SU-22. Kulminacyjnym momentem była inscenizacja działań Frontu Pomorskiego z 1920 roku.

Bitwa o Przytór - 2011

W sobotę 24 września w Przytorze – wschodniej dzielnicy Świnoujścia – miała miejsce zacięta bitwa. Naprzeciw siebie stanęły niemieckie i rosyjskie oddziały z czasów drugiej wojny światowej.

Miasteczko Historyczne - Fort Gerharda 2011

Fort Gerharda odegrał w czasie Dni Twierdzy bardzo ważną rolę. To właśnie tu stacjonowały wszystkie oddziały, jakie wcześniej brały udział w Bitwie o Przytór. Pruska fortyfikacja przeżywała wówczas prawdziwe oblężenie zwiedzających.

Dni Twierdzy na Wyspach - 2012
W tym roku impreza odbywała się już po raz drugi. Po raz drugi również zaskoczyła odwiedzających swoim bogatym programem. Było, między innymi miasteczko historyczne, koncert Pipes & Drums, a zamiast jednej, mieliśmy aż trzy inscenizacje!
Dni Twierdzy na Wyspach 2012 - Bitwa o Arnhem
Kolejna, druga już część galerii z niezwykle popularnej imprezy – Dni Twierdzy. W roku 2012 bylismy świadkami drugiej edycji. Znów byliśmy zaskoczeni ilością atrakcji. Głównym punktem programu były trzy inscenizacje prezentujące różne okresy i fronty wojen światowych.
Komentarze
{I_NICK}
Nazwa:
E-mail:
Nie masz konta? Zarejestruj się.
  1. pati
    pati  Uwielbiam Piotra, jak dla mnie ma niezwykły potencjał, do tego niezwykle inteligentny i oczywiscie czarujacy, niestety ciągle zajęty i zabiegany....
    2014-12-10 14:36 · Odpowiedz · Raportuj
Fotka dnia
Obecna ocena:
Zobacz i zagłosuj!
REKLAMA
Pojezierze Myśliborskie - Cudna Kraina

Podziemne miasto

Rewal tanie pokoje

POLECAMY W POLSCE
Synagoga w Kazimierzu Dolnym.   Kazimierz Dolny
Pokoje gościnne Beitenu  w dawnej synagodze usytuowanej w samym sercu Kazimierza Dolnego,  pomiędzy Małym i Dużym Rynkiem. ----->

Zamek Gniew   Zamek Gniew
Potężna gotycka twierdza, siedziba królów, hetmanów i starostów, słynący z  turniejów, zaciętych bitew i spektakli zaprasza.  ----->

Karpacz. Hotel Artus.   Karpacz. Hotel Artus
Położenie w bezpośrednim sąsiedztwie Karkonoskiego Parku Narodowego wyróżnia nas wśród innych hoteli. Cisza, spokój i bliskość gór.  ----->

Łagów. Bukowy Dworek   Łagów. Bukowy Dworek
Położony na obrzeżach Łagowskiego Parku Krajobrazowego oferuje kryty basen, centrum fitness, saunę, korty tenisowe oraz wannę z hydromasażem.   ----->
 
POLECAMY
Moja Polska. Miejsca warte zobaczenia! KREDYCIAK : Forum kredytowe zawierające opisy ofert  z sektora finansowego
średnia ilość wyświetleń dziennie: 181 372
  Newsletter zp.pl
Popularne atrakcje
Facebook

peuterey outlet peuterey uomo peuterey donna piumini peuterey moncler pas cher doudoune moncler pas cher doudoune moncler canada goose pas cher canada goose femme pas cher canada goose homme pas cher canada goose france hogan outlet hogan scarpe outlet hogan outlet hogan scarpe outlet nike tn pas cher tn pas cher woolrich outlet piumini woolrich outlet nike tn pas cher tn pas cher nike tn pas cher tn pas cher nike tn pas cher nike tn nike air max 90 pas cher nike air max 90