Zaloguj się. Nie masz konta? Zarejestruj się.
Wyszukaj: Hotele Restauracje Atrakcje turystyczne

Zachodniopomorskie

W kręgu tajemnic. Skarb Pomorza

Opublikowano w dniu: 2013-03-06       Aktualizowano w dniu: 2013-03-06 Autor: Marek

Konkatedra w Kamieniu PomorskimPomorze to fantastyczna kraina pełna urokliwych miejsc, bezcennych zabytków, wspaniałych historii i niesamowitych legend. To także ziemia, która skrywa w sobie wiele tajemnic, niewyjaśnionych zdarzeń i zapomnianych intryg. Wreszcie jest to teren naznaczony rycerskim mieczem i zaklęciami średniowiecznych czarownic.

Jedną z najciekawszych historii, za którą przemawia wiele faktów jest tajemnica związana z zaginięciem skarbu z katedry w Kamieniu Pomorskim. Dzięki uprzejmości serwisu ikamien.pl oraz autora, Mariana Klasika zamieszczamy na Zp.pl artykuł o jednej z największych zagadek Pomorza:

Gdzie się podział skarbiec katedralny?

Mija 68. rocznica zakończenia działań wojennych na Ziemi Kamieńskiej, mija także 68 rocznica tajemniczego zaginięcia skarbca katedralnego. Czy naprawdę tajemniczego? Postanowiłem przybliżyć mieszkańcom Ziemi Kamieńskiej wojenne i powojenne losy przedmiotów należących do skarbca katedry p.w. Jana Chrzciciela w Kamieniu Pomorskim.
Wnętrze skarbc aprzed marcem 1945 roku z widocznym w gablocie relikwiarzem św. Korduli (fot. archiwum)Artykuł powstał w oparciu o następujące dokumenty: pismo Superintendenta (proboszcza katedry) Johannesa Schela z 8 maja 1942 roku; artykuł Adalberta Holtza w„Baltische Studien” z 1965 roku „Ist der Cordula-Schrein aus dem Domschatz Cammin verloren? Bericht und Dokumentation” oraz rozmowy przeprowadzone z byłymi mieszkańcami tych ziem przed 1945 rokiem w tym z Hasso von Flemmingem; z Kazimierzem Radomskim osobą, która pierwsza w sprawie skarbca spotkała się z Flemmingami w Niemczech; byłem proboszczem katedry ks. infułatem Romanem Kostynowiczem; Polakami, którzy przed 1945 pracowali u Flemmingów i po wojnie dalej tu mieszkali.

Przed kilku laty poniższy artykuł chciałem zamieścić na portalu miasta, w imię tzw. politycznej poprawności w stosunku do Niemców Burmistrz nie wyraził na to zgody, wyłamał się Dyrektor muzeum i artykuł ukazał się na stronie MHZK. I na koniec nieco przydługiego wstępu chciałem ewentualnych polemistów prosić o dyskusję merytoryczną, a nie wpisy typu „wypociny” itp. Poniżej losy skarbca katedralnego:

Wejście do skarbca przed marcem 1945 roku (fot. archiwum)Relikwiarz św. Korduli


Przez ponad cztery wieki biskupi i kapituła gromadzili w katedrze p.w. św. Jana Chrzciciela w Kamieniu precjoza ofiarowane przez książąt pomorskich i innych fundatorów. Były to zdobycze wojenne i wota.

Perłą kolekcji był relikwiarz św. Korduli, arcydzieło sztuki skandynawskiej epoki wikingów. Archeologiczny rarytas przepadł w wojennej zawierusze.

W zbiorach skarbca katedralnego znajdowały się naczynia liturgiczne; figurki ze złota, srebra, bursztynu; szaty liturgiczne i różne tkaniny bogato haftowane, służące do mszy i innych nabożeństw. W średniowieczu część tych przedmiotów, przede wszystkim krucyfiksy oraz relikwiarze, cyboria - naczynia do przechowywania hostii oraz komunikantów, a wśród nich relikwiarz św. Korduli stały na ołtarzach. Inne przedmioty, takie jak kielichy, patery, kadzielnice używane były w trakcie nabożeństw Dopiero w dobie reformacji złożone zostały w trzyizbowym skarbcu katedry.

W sporządzonym w 1466 roku, najstarszym znanym spisie przedmiotów w skarbcu wymieniono m.in. srebrny relikwiarz w kształcie głowy z relikwiami św. Faustyny, 31 srebrnych i złoconych krucyfiksów, 11 kielichów i wiele monstrancji. Inne spisy wykazywały niezwykłe relikwie, takie jak pejcz, którym Jezus wypędzał przekupniów ze świątyni jerozolimskiej, trąbę, z którą Izraelici przechodzili przez Morze Czerwone, czy wreszcie koszulę Marii Panny oraz jej trzewik i ręcznik. Podczas kolejnych spisów zmniejszała się liczba drogocennych przedmiotów. Część z nich za panowania księcia Barnima IX Pobożnego przewieziona została do Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Najbarwniejsza historia wiąże się z relikwiarzem z św. Korduli.

8 marca 1945 roku Wojska 2. Frontu Białoruskiego marszałka Konstantego Rokssowskiego wkraczają na Ziemię Kamieńską. Z datą tą ściśle wiąże się historia zaginięcia, a potem poszukiwań przedmiotów, należących do skarbca katedry p.w. św. Jana Chrzciciela w Kamieniu Pomorskim. W trzech pomieszczeniach katedry; zwanych skarbcem, od początku jej istnienia, przez wieki dzięki hojności książąt pomorskich, rycerzy, biskupów, kapituły i innych ofiarodawców gromadzono różne przedmioty, przede wszystkim kultu religijnego, które z czasem stawały się bezcenne. 5 marca 1945 roku zaginęły one w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach i śmiem twierdzić, że bezpowrotnie.
Mapa trasy ewakuacji skarbca 5 marca 1945 (fot. archiwum)
Wywóz skarbca do Benic

Mówiąc o skarbcu katedry kamieńskiej, zaznaczyć trzeba, że został poprzez nie do końca zrozumiałe decyzje niemieckich władz nierozerwalnie związany z rodziną von Flemmingów. To stary, wywodzący się z Brabancji flamandzki ród, który rozprzestrzenił się w całej Północnej Europie. Siedzibą rodową na Pomorzu był zamek w Buku.

Kłamliwą jest rozpowszechniana przez wielu historyków i publicystów teza, że to Superintendent Lic. Johannes Scheel, proboszcz katedry kamieńskiej - wówczas kościoła luterańskiego - w 1944 roku zdecydował o przeniesieniu zawartości skarbca katedralnego do Benic i powierzył go Flemmingom. Podkreśla się także, jakoby nie zachowały się na tę okoliczność żadne dokumenty. Tymczasem sprawa wygląda całkowicie inaczej.

Po raz pierwszy problem ewakuacji skarbca katedralnego poruszony został w piśmie dra Nothnagela, konserwatora Prowincji Pomorskiej, do Johannesa Scheela, Superintendenta Lic., proboszcza katedry kamieńskiej, z dnia 10 stycznia 1940 roku. W wyniku tej korespondencji od grudnia 1940 roku wszystkie wartościowe przedmioty ze skarbca katedralnego znajdowały się już w bankowym skarbcu w piwnicach siedziby powiatu (obecnie sanatorium „Chrobry”), o czym pismem z 7 grudnia 1940 r. Superintendent Lic. Johannes Scheel poinformował konserwatora Prowincji Pomorskiej dra Nothnagela.
Katedra w Kamieniu Pomorskim
Sprawa ewakuacji dzieł sztuki nabrała nowego wymiaru po ataku powietrznym RAF-u na gęsto zaludnione Stare Miasto w Lubece w noc z 28 na 29 marca 1942 roku. Lubeka była pierwszym dużym miastem niemieckim, zaatakowanym na mocy brytyjskiej dyrektywy o nalotach dywanowych.

Już 10 kwietnia 1942 roku w ministerstwie nauki, wychowania i oświaty odbyła się narada konserwatorów zabytków z całych Niemiec, na której podjęto decyzję o ewakuacji dzieł sztuki. Powodem ewakuacji nie była myśl o przegranej wojnie, tym bardziej totalnej klęsce, bo takiej myśli w Niemczech nikt wtedy nie dopuszczał, lecz ataki lotnicze aliantów na obiekty wojskowe.

Rektor uniwersytetu w Greifswaldzie zaproponował, by dzieła sztuki umieścić m.in. w starych wiejskich kamiennych kościołach, stojących w promieniu 15 km od obiektów militarnych. Dla skarbca katedralnego w Kamieniu z uwagi na lotnisko morskie w Dziwnowie wybrano kamienne kościoły w Mechowie (Dorphagen) i Śniatowie (Schnatow).

4 maja 1942 roku ministerstwo oraz poszczególni gauleiterzy (szefowie NSDAP na szczeblu prowincji) zarządzili ewakuację skarbów kultury w całych Niemczech. Tymczasem ustosunkowana hrabina von Flemming wymogła, by 8 maja 1942 roku skarbiec zamiast do wyznaczonych wcześniej miejsc trafił do Benic. Jestem w posiadaniu kopii unikalnego dokumentu - jest to wykaz przedmiotów z katedry, przekazanych pod opiekę rodziny von Flemming z Benic. Wykaz zawiera 38 pozycji i podpisany jest przez Superintendenta Lic. proboszcza katedry kamieńskiej Johannesa Scheela; nosi on datę 8 maja 1942 roku.
Współczesna kopia relikwiarza (fot. archiwum)
Zbyt późna ewakuacja skarbca

Kolejna nieścisłość w różnych relacjach, to opis ewakuacji skarbca w dniu 5 marca 1945 roku. Rozpoczęła się ona tegoż dnia o 3.00 rano, kiedy wojska rosyjskie znajdowały się już w pobliskim Golczewie, a więc zaledwie około 10 km od Benic. Około godz. 5.00 wyruszono w kierunku Rzewnowa, Dobropola, Parłówka i dalej do Wolina. W Parłówku kolumna natknęła się na rosyjskie czołgi, nacierające od strony Wysokiej Kamieńskiej w kierunku Wolina. Część kolumny utknęła w okolicach Troszyna, jeden z wozów został rozbity pociskiem, pozostałe cofnęły się z powrotem w kierunku Benic.

Część świadków ewakuacji twierdzi, że skrzynie zawierające skarbiec katedralny były zdeponowane tylko w nowym kościele, inni, że w obu kościołach (w tym czasie w Benicach stały dwa kościoły) oraz dwie skrzynie zupełnie zapomniane (pozostawione) w pałacu Flemmingów Jeśli chodzi o środki transportu, zdania są podzielone; część świadków mówi o wozach konnych, inni o traktorze z dwiema przyczepami. Niektórzy świadkowie zeznali, że nie wiadomo, co było w skrzyniach i czy naprawdę zabrano wszystko, w tym relikwiarz św. Korduli, gdyż nikt skrzyń nie otwierał, by sprawdzić ich zawartość. Trudno dziś ustalić, w ilu skrzyniach znajdował się skarbiec, a w ilu dobra rodowe Flemmingów

5 lutego 1945 r. nastąpiło pierwsze przełamanie frontu na Wale Pomorskim w rejonie Zdbice (Stabitz), do Kamienia pozostało około 170 km. Po zdobyciu Wału Pomorskiego na drodze w kierunku Odry i Bałtyku Niemcy nie mieli już żadnych punktów oporu, a front przesuwał się szybkością ponad 40 km na dobę. Do granicy powiatu kamieńskiego wojska 2. Frontu Białoruskiego dotarły 4 marca 1945 roku o godzinie 18-tej. Tak ustosunkowani ludzie jak Flemmingowie, nie mogli o tym nie wiedzieć.

Dlaczego zatem zwlekano z ewakuacją skarbu do czasu, gdy Armia Czerwona była już pod Kamieniem, a więc do rana 5 marca 1945 roku? Dlaczego wybrano drogę na Wolin i to przez Rzewnówko, a nie przez Niemicę - Kozielice - Wysoką Kamieńską, a więc bliższą, czy na Kamień, Dziwnów i dalej na Świnoujście, wówczas drogę jeszcze w miarę bezpieczną? Czy w chaosie i panice, spowodowanej odgłosem rosyjskich dział i czołgów, Flemmingowie, salwując się ucieczką, nie zapomnieli aby o skarbcu katedralnym? Czy sprostali wziętemu na siebie obowiązkowi jego ocalenia?

Akt przekazania skarbca do Benic (fot. archiwum)Po raz pierwszy Hasso Graf von Flemming, właściciel Benic, sprawę ewakuacji skarbca katedralnego przedstawił na Konwencie ewangelickich gmin Pomorza w dniach 3-5 czerwca 1955 roku, a więc w 10 lat po opisanych wydarzeniach. Na konwencie zeznawały też inne osoby, uczestniczące w ewakuacji skarbca w dniu 5 marca 1945 r., w tym Irene Haufschild, Johannes Scheel i jego żona Klara oraz inna kobieta o nazwisku Vierks.

Flemmingowie próbowali tłumaczyć się, że chronili w sposób należyty powierzony im skarbiec, tylko Rosjanie przeszkodzili im wykonać zadanie do końca.

Flemmingowie, szczególnie Hasso Graf von Flemming, właściciel Benic, po wojnie unikali jakichkolwiek rozmów mających wyjaśnić zwłokę w opuszczeniu majątku, a więc i ewakuacji skarbca, choć sami podejmowali próby odnalezienia go. Czyżby to był dowód na to, że jednak nie zadbali w sposób należyty o powierzone im wielowiekowe dziedzictwo biskupstwa kamieńskiego?

Były też osoby broniące Flemmingów. Mieszkanka Kamienia Pomorskiego, Gisela Wojciechowicz z domu Hildebrand, znająca Hasso von Flemminga jeszcze z czasów przedwojennych, powiedziała: „Mogę powiedzieć, że Hasso i jego rodzina to ludzie dobrzy, znałam ich, bowiem ojciec często kupował u nich drewno. Na pewno nie ukrywaliby miejsca ukrycia skarbu, gdyby takie było”.

Nie ma żadnych rzeczowych opracowań na temat powojennych losów przedmiotów ze skarbca katedry kamieńskiej. Jedyną godną uwagi rzeczą na ten temat jest audycja zrobiona przed wielu laty przez telewizję szczecińską. Wszystkie późniejsze publikacje, w tym prasowe, powielają w różnych odmianach to, co zawierała owa audycja.

Jedynym w miarę rzetelnym opracowaniem jest artykuł Adalberta Holtza „Ist der Cordula-Schrein aus dem Domschatz Cammin verloren? Bericht und Dokumentation” (Relikwiarz Korduli ze skarbca katedry w Kamieniu stracony? Relacja i dokumenty), zamieszczony w„Baltische Studien” z 1965 roku.

W pewnym momencie rozpowszechniano wersję, że skarbiec został ukryty na Rozwarowskich Bagnach lub w jeziorze Piaski. Jest to jednak mało prawdopodobne, bowiem droga ewakuacyjna w kierunku Wolina nie prowadziła w ich pobliżu. A już ocierające się o fantazję były twierdzenia, że przedmioty ze skarbca katedralnego trafiły da Świnoujścia, a stąd do Ameryki Południowej, prawdopodobnie do Paragwaju (sic!).

Część skarbca się odnalazła

Po przejściu frontu, w maju 1945 roku do Benic przyjechał były Superintendent Lic. Johannes Scheel. Jedyne, co wiadomo, to, że spotkał się z radzieckim oficerem. W tym samym czasie w Benicach była dwa razy żona Johannesa Scheela, Klara. Zastała wówczas w benickim kościele skrzynie i rozrzuconą ich zawartość. Tak zeznała na wspomnianym konwencie w 1955 roku.

Strona z przygotowanej do druku Kroniki Wydarzeń Historycznych Ziemi Kamieńskiej (fot. archiwum)Wielką rolę w poszukiwaniu skarbu katedralnego odegrali: nieżyjący kamieński aptekarz Kazimierz Radomski, a także nieżyjący już ks. infułat Roman Kostynowicz, wieloletni proboszcz katedry kamieńskiej, który m.in. przypadkowo w latach 60. XX wieku odnalazł w kościele w Benicach oprawę mitry biskupiej, wiszącą jako obraz.

Przed kilku laty nieżyjący już mieszkaniec Benic opowiadał mi: „Dzieci mieszkańców Benic bawiły się takimi niedużymi kolorowymi domkami. Czyżby chodziło o wymienione w wykazie Scheela pod pozycjami 2 i 7 relikwiarze?

Jeśli skarbiec istotnie opuścił Benice; to skąd w katedrze kamieńskiej znalazła się czaszka, uszkodzona cięciem miecza, będąca czaszką św. Korduli, skąd ufundowany przez biskupa Martina Caritha futerał na mitrę biskupią, także wymieniony w wykazie Superintendenta Lie. Johannesa Scheela pod pozycją 34? Ornaty i wiele innych jeszcze przedmiotów widziano po wojnie w pobliżu Benic. W Muzeum Narodowym w Szczecinie znajduje się Krucyfiks zwany Drzewem Życia, wymieniony pod pozycją 36 lub 37 wykazu Superintendent Lic. Johannesa Scheela. Wymieniony pod pozycją 38 ołtarz główny na powrót znajduje się w katedrze. W tej sytuacji zasadne jest pytanie: czy skarbiec w całości i czy w ogóle opuścił Benice i czy celowym jest dalsze jego poszukiwanie?

Uważam więc, iż nie było żadnego tajemniczego zniknięcia skarbca, nie ukradli go także Rosjanie, jak sugerują inni. Skarbiec po prostu przepadł w wojennej zawierusze, bo zawiedli ludzie, którym zaufano.

Marian Klasik

Święta Kordula z Kolonii (Ursula von Köln) była brytyjską księżniczką. Zginęła śmiercią męczeńską w IV lub V wieku w Kolonii. Według legendy zginęła w obronie wiary w czasie najazdu Hunów. W kamieńskim relikwiarzu znajdowały się szczątki świętej, tym jej czaszka. Drugi relikwiarz św. Korduli przechowywany jest w kościele pod jej wezwaniem w Kolonii. Kościół katolicki w Niemczech wspomina pamięć świętej 22 października.  


Artykuł pochodzi z serwisu iKamień.pl


Drogi czytelniku:
Dokonałeś historycznego odkrycia? Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia? Chciałbyś podzielić się z nami wiedzą na temat atrakcji turystycznej, o której warto opowiedzieć? Wystarczy, że do nas napiszesz! mail: info@zp.pl
Udostępnij Udostępnij Udostępnij
Zobacz także:

Walki o Pomorze: Kamień Pomorski, Połczyn Zdrój
Kamień Pomorski i Połczyn Zdrój - 5 marca 1945
Kamień Pomorski. Tajemnica katedralnych murów
Katedra w Kamieniu Pomorskim to budowla tyleż piękna, co tajemnicza. Z tym miejscem wiąże się wiele opowieści, legend i zagadkowych zdarzeń.
Komentarze
{I_NICK}
Nazwa:
E-mail:
Nie masz konta? Zarejestruj się.
Fotka dnia - Pomorze Zachodnie
Obecna ocena:
Zobacz i zagłosuj!
REKLAMA
Pojezierze Myśliborskie - Cudna Kraina

Podziemne miasto

Rewal tanie pokoje

POLECAMY W POLSCE
Synagoga w Kazimierzu Dolnym.   Kazimierz Dolny
Pokoje gościnne Beitenu  w dawnej synagodze usytuowanej w samym sercu Kazimierza Dolnego,  pomiędzy Małym i Dużym Rynkiem. ----->

Zamek Gniew   Zamek Gniew
Potężna gotycka twierdza, siedziba królów, hetmanów i starostów, słynący z  turniejów, zaciętych bitew i spektakli zaprasza.  ----->

Karpacz. Hotel Artus.   Karpacz. Hotel Artus
Położenie w bezpośrednim sąsiedztwie Karkonoskiego Parku Narodowego wyróżnia nas wśród innych hoteli. Cisza, spokój i bliskość gór.  ----->

Łagów. Bukowy Dworek   Łagów. Bukowy Dworek
Położony na obrzeżach Łagowskiego Parku Krajobrazowego oferuje kryty basen, centrum fitness, saunę, korty tenisowe oraz wannę z hydromasażem.   ----->
 
POLECAMY
Moja Polska. Miejsca warte zobaczenia! KREDYCIAK : Forum kredytowe zawierające opisy ofert  z sektora finansowego
średnia ilość wyświetleń dziennie: 181 372
  Newsletter zp.pl
Popularne atrakcje
Facebook

peuterey outlet peuterey uomo peuterey donna piumini peuterey moncler pas cher doudoune moncler pas cher doudoune moncler canada goose pas cher canada goose femme pas cher canada goose homme pas cher canada goose france hogan outlet hogan scarpe outlet hogan outlet hogan scarpe outlet nike tn pas cher tn pas cher woolrich outlet piumini woolrich outlet nike tn pas cher tn pas cher nike tn pas cher tn pas cher nike tn pas cher nike tn nike air max 90 pas cher nike air max 90